wtorek, 26 stycznia 2021

Procesy toczone przed Sądem Okręgowym w Przemyślu przeciwko działaczom Stronnictwa Ludowego biorących udział w strajku chłopskim w 1937 r.

Zatrzymania i działania represyjne. Nad ranem 20 sierpnia zatrzymano w Jarosławiu Wiktora Jedlińskiego - Prezesa Zarządu Powiatowego SL w Przeworsku. Decyzją wiceprokuratora Sądu Okręgowego  we Lwowie osadzono go początkowo w więzieniu karno-śledczym we Lwowie, a następnie przeniesiono do więzienia w Przemyślu.


Oskarżony J. Drohojowski (z prawej) w rozmowie z oskarżonym Kasprzakiem w czasie przerwy w rozprawie. Zdjęcie i opis zdjęcia z profilu fb Podkarpackiej Historii

środa, 8 lipca 2020

Zarys Działalności Stronnictwa Ludowego na terenie Gminy Pruchnik i okolic.

Stronnictwo Ludowe było ugrupowaniem politycznym cieszącym się największą popularnością obok Stronnictwa Narodowego wsród mieszkańców Pruchnika. Pod koniec lat trzydziestych XXw. Prezesem koła w Pruchniku Wsi był jego sołtys Henryk Moskwa, W Kramarzówce Jan Sitko. Na uwagę zasługuje fakt że wielu Rusinów trudniących się rolnictwem było członkami Stronnictwa Ludowego. W 1938 r. Podczas spotkania członków SL N. Pacuta, Rusin z okolic Pruchnika, zwracał uwagę, że zarówno Polacy, jak i Rusini powinni wspólnie działać i pracować na rzecz Polski: „Rusini są Polakom Braćmi i powinni bronić się przed zalewem faszyzmu i hitleryzmu i powinna łączyć ich wspólna walka o należne chłopom prawa„. Oczywiście nie wszyscy podzielali ten pogląd. Działacze ukraińskiej organizacji „Proświta” z greckokatolickim księdzem Matwijem Chomaniem z Rozborza Okrągłego na czele prezentowali całkowicie odmienne podejście „(…) część Ukraińców która nazywa się Rusinami nie posiada wyrobionego poczucia narodowego. Wszyscy winni być otwartymi Ukraińcami (…). Jest Jest nas nie 5 milionów, lecz 55, a więc daleko jeszcze Niemcom, Francji, Polsce do takiej liczby.Nie mamy podstawy obawiać się. Nadejdzie chwila, kiedy zaświeci słońce i Ukrainie i zrzuci nam kajdany niewoli”. Rusinów określających się jako Ukraińcy w Pruchniku była zdecydowana mniejszości we wspomnieniach mieszkańców pojawiają się właściwie dopiero podczas drugiej wojny światowej. 

czwartek, 24 maja 2018

Stronnictwo Ludowe na terenie Dubiecka i okolic w latach 30. XX w. Dodatek do "Głosu znad Sanu"

Stronnictwo Ludowe na terenie Dubiecka i okolic w latach 30. XX w. Dodatek do "Głosu znad Sanu" wydany na okoliczność Święta Ludowego. Zawiera przedruk z "Zielonego Sztandaru" nr 36 z 1937 r. artykułu pod tytułem "Uroczystości poświęcenia 10 sztandarów w Dubiecku nad Sanem". Ponadto w dodatku znajdziemy informację o strajku chłopskim w Dubiecku z sierpnia 1937 r.

sobota, 5 maja 2018

Ks. Józef Panaś, kapelan, żołnierz, działacz społeczno-poltyczny



Ks. Józef Panaś to postać niezwyczajna. Jego życie, działalność to niedościgniony wzór; księdza, patrioty, żołnierza i członka rodziny. To postać, która wywołuje uczucie dumy i podziwu. Zmusza do refleksji nad życiem, pochylenia się nad zawiłymi losami Polaków. Warto przytoczyć w tym miejscu jakże celne o nim słowa dr Grzegorza Szopy z Przemyśla: „ (…) Był księdzem i żołnierzem, który doskonale spełniał się w sutannie i w mundurze. Przeszedł cały szlak bojowy z II Brygadą Legionów. Był chory na Polskę. Dla niego Polska  była wartością  nadrzędną, dogmatem. Dla Panasia nie można się było targować o Ojczyznę, nie uważał, że metodą małych kroków można coś zrobić. Nie, Polska była jedna, cała, niepodzielna. I miała być. Uważał, że o Polskę trzeba walczyć i bić się wszelkimi możliwymi sposobami i we wszelkich możliwych sytuacjach (…).”

środa, 3 stycznia 2018

Strajk Chłopski część druga. Represje.



Strajk sierpniowy 1937 r. Był legalny, został publicznie ogłoszony, miał trwać przez 10 dni, nie planowano stosowania gwałtownych wystąpień, organizatorzy wielokrotnie podkreślali, że ma on mieć charakter pokojowy.
Nad ranem 20 sierpnia zatrzymano w Jarosławiu Wiktora Jedlińskiego - Prezesa Zarządu Powiatowego SL w Przeworsku. Decyzją wiceprokuratora Sądu Okręgowego  we Lwowie osadzono go początkowo w więzieniu karno-śledczym we Lwowie, a następnie przeniesiono do więzienia w Przemyślu. Aresztowanie Jedlińskiego rozpoczęło falę masowych aresztowań przywódców i działaczy, a także szeregowych członków SL, a nawet bezpartyjnych chłopów. Akcja planowanych aresztowań przeprowadzona została na terenie całego kraju. Od Śląska po Wileńszczyznę; od Małopolski Wschodniej po Wielkopolskę. Dokonywano ich także na terenach, na których strajk nie był prowadzony. Aresztowano prezesów i członków zarządów powiatowych, a także prezesów kół.


czwartek, 10 sierpnia 2017

Strajki chłopskie 1937 r.


Dubiecko, Powiat Przemyski, proklamowanie strajku 15 sierpnia 1937 r.

Wielki Strajk Chłopski był największą akcją polityczną, najbardziej masowym głosem protestu w dziejach II Rzeczypospolitej. Domagano się m.in.: zmiany konstytucji, rozwiązania organów uchwałodawczych, likwidacji rządów dyktatorskich, wprowadzenia sprawiedliwego podziału dóbr społecznych, prawa do pracy itp. Władze państwowe początkowo strajk zlekceważyły sądząc, że sami chłopi i Stronnictwo Ludowe były niezdolne zagrozić sprawowanej przez nich władzy. Po ogłoszeniu strajku i nasileniu się akcji protestacyjnych paraliżujących życie gospodarcze, władze przystąpiły do rozprawy ze strajkującymi chłopami. Bilans strajku był tragiczny.

sobota, 29 kwietnia 2017

Nowosielce 1936 r. cz II.
         Marszałek Edward Rydz-Śmigły na chłopskiej furmance w drodze do Nowosielec

„W poniedziałek, dn. 29 czerwca, odbyła się w Nowosielcach, pow. Przeworski, uroczystość poświęcenia kopca ku czci chłopa Michała Pyrza, który przed 312 laty obronił rodzinną wieś przed Tatarami […]” – relacjonowano w „Zielonym Sztandarze” z 5 lipca 1936 roku. Z kolei w tygodniku „Piast” napisano: „Uroczystość […] w Nowosielcach stała się manifestacją, jakiej równej nie było w historii […]. Takich rozmiarów manifestacji chłopskiej jeszcze Polska nie widziała. Wincenty Witos pierwsze informacje o przebiegu uroczystości – jak zapisał w emigracyjnym dzienniku – otrzymał 1 lipca, w czasie swego pobytu w Pradze, od Ferdynanda Kohanka, publicysty i dziennikarza, działacza Stronnictwa Agrarnego. „Po powrocie do Rożnowa dostałem list od córki, w którym donosi, że nie umie mi opisać tego, co było w Nowosielcach bo to raczej wydaje się snem, aniżeli rzeczywistością. Z wycinków „Kurierka”, które mi przysłała, widać że ma rację”.