czwartek, 24 maja 2018

Stronnictwo Ludowe na terenie Dubiecka i okolic w latach 30. XX w. Dodatek do "Głosu znad Sanu"

Stronnictwo Ludowe na terenie Dubiecka i okolic w latach 30. XX w. Dodatek do "Głosu znad Sanu" wydany na okoliczność Święta Ludowego. Zawiera przedruk z "Zielonego Sztandaru" nr 36 z 1937 r. artykułu pod tytułem "Uroczystości poświęcenia 10 sztandarów w Dubiecku nad Sanem". Ponadto w dodatku znajdziemy informację o strajku chłopskim w Dubiecku z sierpnia 1937 r.

Stronnictwo Ludowe na terenie Dubiecka i okolic w latach 30. XX w.
Dodatek do „Głosu znad Sanu”


Tytułem wstępu.
Święto Ludowe obchodzone corocznie w Nienadowej przez działaczy i sympatyków PSL Powiatu Przemyskiego jest okazją do pochylenia się nad jego początkami. Wszak to jedno z najpiękniejszych polskich świąt wyrosłe w tradycji narodowej, ludowej i chrześcijańskiej, które utrwaliło się w świadomości mieszkańców wsi i stało się jej niezbywalną spuścizną. Jak czytamy w dokumentach programowych PSL nierozłącznie towarzyszy ono historii Polskiego Stronnictwa Ludowego. Jego początki łączą się z zaraniem Ruchu Ludowego w Polsce. Inicjatywa powołania obchodów tego dnia została podjęta 30 maja 1903 r. na posiedzeniu Rady Naczelnej w Rzeszowie – przyjęta jednogłośnie. 

Ruch Ludowy od początku skupiał się na rozbudzeniu świadomości narodowej chłopów, ale również ukształtowaniu postawy patriotycznej i wychowaniu w umiłowaniu ojczyzny. Kamieniem węgielnym postawy Ludowców stanowiły wartości narodowe, chrześcijańskie i ludowe. Od zarania ważnym punktem kształtującym świadomość i tożsamość rodzącego się ruchu były symbole i tradycje. Pierwsze obchody Święta Ludowego – w 1904 r. – przypadły na 110. rocznicę Racławic. Tłumy zebranych w podniosłej atmosferze wspólnie śpiewały pieśni patriotyczne i gromadziły się na uroczystych wiecach. Wspólnie świętowano pod sztandarem „Żywią i bronią”. Hasło, nie tylko silnie rozbudzało ducha narodowego wśród galicyjskich chłopów, ale też wzmacniało poczucie godności i potrzebę walki z niesprawiedliwościami społecznymi.

W latach następnych obchody Święta Ludowego były naznaczone wydarzeniami w Królestwie Polskim. Ważnym elementem stało się krzewienie myśli ludowej i wsparcie dla chłopów pod rosyjskim zaborem. W latach 1905-1906 organizowano kwesty pieniężne na rzecz Polskiego Związku Ludowego (partii chłopskiej w Królestwie Polskim) oraz dla młodzieży upominającej się o polskość szkoły w zaborze rosyjskim. Po tych wydarzeniach nastąpiła długa przerwa w świętowaniu. Do celebrowania tradycji Święta Ludowego zaczęto powracać w niepodległej Polsce. Nowym rozdziałem historii Święta Ludowego były lata walk z sanacją po 1926 r. W tym okresie narodził się także kolejny ważny symbol Ruchu Ludowego – czterolistna koniczynka. Taki wzór partyjnej odznaki został przyjęty przez Stronnictwo Chłopskie w 1927 r. Szybko stał się najważniejszym atrybutem nie tylko Ruchu Ludowego w Polsce, ale także wśród europejskich ugrupowań.

Historia mocno naznaczyła Ludowców w latach międzywojennych. Był to okres ciężkiej walki o demokratyczne rządy i sprawiedliwość społeczną. Uznano wtedy, iż Święto Ludowe powinno nieść za sobą większą głębię i szersze odniesienie społeczne. Nową datą obchodów uznano dzień Zesłania Ducha Świętego, czyli tzw. Zielone Świątki.
Święto Zesłania Ducha Świętego od pradawnych czasów towarzyszyło tradycji ludności wiejskiej. Uroczyście celebrowane dni były prawdziwym świętem chłopów. Wszystkie domostwa i podwórza przyozdabiano gałązkami brzozy, jesionu czy świerka. Wysypywano na ziemię zielony tatarak, świerczynę i kwiaty. Wielkie święto wiejskie wieńczyły procesje wokół pól z obrazami Matki Boskiej, którym towarzyszyły śpiewy.
Obraz Święta Ludowego odtąd malowały powiewające sztandary w zielonych barwach, zielona koniczyna w klapie odzienia, tradycyjne stroje ludowe i uroczysta atmosfera. Dla chłopów to dzień szczególny – głębokie odniesienie do tradycji. Czas świętowania, ale i przypomnienia o trudnej walce o lepsze jutro.

W latach 30-tych – Święto Ludowe staje się dniem wzmożonej walki politycznej. Liczne manifestacje i wiece gromadzą tysiące chłopów. Najbardziej masowy przebieg miało Święto Ludowe w 1937 r. Był to okres ogromnych napięć społecznych i narastającego buntu mas chłopskich. Święto stało się próbną mobilizacją i przeglądem siły wsi przed planowanymi na sierpień strajkami chłopskimi. Tak było i tutaj, w Nienadowej, Dubiecku, na terenie Powiatu Przemyskiego. To właśnie w Nienadowie składamy kwiaty i wieńce i chylimy czołaprzed obeliskiem - pomnikiem upamiętniającym wydarzenia z sierpnia 1937 r. Wielkiego Strajku Chłopskiego. Strajku, który swym zasięgiem objął wiele miejsc na Podkarpaciu, w tym także naszą gminę. Został on tutaj brutalnie rozpędzony przez policję. Na szczęście u nas obyło się bez ofiar śmiertelnych. Gdzie indziej tak dobrze nie było jak np. w pobliskiej Harcie czy Muninie. Należy przy tym podkreślić, że celem strajku nie były wyłącznie kwestie społeczne. Domagano się m.in.: zmiany konstytucji, rozwiązania organów uchwałodawczych, likwidacji rządów dyktatorskich - w sferze politycznej; wprowadzenia sprawiedliwego podziału dóbr społecznych, prawa do pracy - w sferze społecznej. Szeroko o tematyce strajków pisaliśmy na łamach kwartalnika Głos znad Sanu. Dysponujemy jeszcze archiwalnymi egzemplarzami dla zainteresowanych tą tematyką. Warto aby ją szeroko promować wśród szerokiej opinii społecznej, gdyż jest ona praktycznie nie znana szerszemu odbiorcy.

Korzystając z okazji majowego święta warto przybliżyć jego uczestnikom informacje które udało nam się ustalić na temat działań podejmowanych przez Stronnictwo Ludowe na terenie Dubiecka i okolic w latach 30. XX w. Jest to co prawda drobny wycinek tej działalności, jednak staramy się by poznać i opisać historię ruchu ludowego na tym terenie. W Zielonym Sztandarze przeczytamy o uroczystości w Dubiecku, poświęcenia 10 sztandarów w maju 1937 r. Jak donosi prasa uroczystość ta skupiła… Uwaga 20 tysięcy uczestników. Co ciekawe fragment tekstu został ocenzurowany i wyjęty. Po raz kolejny przybliżamy /wcześniej w „Głosie znad Sanu”/ informacje na temat samego strajku na terenie gminy Dubiecko. 

Małgorzata Dachnowicz 

Zielony Sztandar nr 36 z 1937 r.  str.7  

Uroczystości poświęcenia 10 sztandarów w Dubiecku nad Sanem.

„W niedzielę chłopi tak zwanej dubieczczyzny przeżyli wspaniałą uroczystość poświęcenia 10 sztandarów Kół Stronnictwa Ludowego, jako dowód że chłopi z tego okręgu stoją twardo przy sztandarach S.L. Sztandary święciły Koła: Bachórzec, Drohobyczka, Hucisko Nienadowskie, Połanki, Nienadowa, Ruszelczyce, Sielnica, Skopów i Śliwnica. O godzinie 9-ej rano olbrzymie masy zorganizowanych chłopów zalały rynek miasta. Porządek utrzymuje Straż Porządkowa S.L. 30 sztandarów powiewa ponad tłumem. Przygrywa 6 orkiestr, w tym orkiestra z Muniny i Łopuszki na czele. O godz.9 i pół pochód poprzedzany cyklistami i banderią udał się do kościoła parafialnego, gdzie poświęcono 10 sztandarów ludowych, piczem odprawiona została suma, w czasie której przygrywała orkiestra z Muniny. Po nabożeństwie uformowała się na rynku miasta olbrzymi pochód, który przy dźwięku orkiestr ruszył ruszył na błonie, oddalone 4 i pół kilometra od Dubiecka. Przepiękny widok przedstawiał pochód ciągnący się na przestrzeni przeszło 5 km. Przy wejściu na błonia odbyła się defilada Kół przed sztandarami Pawłosiowa, pow. Jarosławskiego i Harty, pow. Brzozowskiego.Defilada trwała przeszło 2 godziny. Wieziono przybrany zielenią wóz z Nienadowy.

Zgromadzenie ludowe pod gołym niebem zakończyło tę podniosłą uroczystość. Po zagajeniu przez wiceprez.es Zarządu pow. Edmunda Owsianego ze Śliwnicy wybrano przewodniczącym zebrania prezesa Zarządu powiatowego Michała Głowacza z Żurawicy. Referat o polityce zagranicznej i obronności państwa wygłosił b. Legionista, em. Kapitan Schram z Jarosławia, a referat o sytuacji wewnętrznej i postulatach chłopskich dr Jedliński. Imieniem delegacji robotniczej z Przemyśla p. Beluch z Przemyśla, witany owacyjnie. W imieniu ludności ukraińskiej, po ukraińsku i po polsku przemawiał ob. Dmytruś  z Wiązownicy, którego nagrodzono huraganem oklasków. Piękne przemówienie wygłosił prezes pow. Brzozowskiego , mgr Dżuła. Działaczy ludowych zebrani obsypywali kwiatami, wznosząc wielokrotnie okrzyki na cześć Prezesa i tow., na cześć Stronnictwa Ludowego, chłopów i działaczy ludowych, a przeciw sanacji i obozowi. 
W czasie uroczystości chór z Rozborza odśpiewał kilka pieśni, a tak samo chór z Nienadowej, za co nagrodzono ich oklaskami. Przez aklamację uchwalono rezolucje wręczone marsz. Rydzowi - Śmigłemu w Nowosielcach. Zgromadzenie otwarto odegraniem hymnu państwowego przez orkiestrę, która hymn ten odegrała po przemówieniu dra Jedlińskiego i na zakończenie  zgromadzenia. W końcu wszyscy zebrani odśpiewali „Rotę” i „Gdy naród do boju”. W uroczystościach wzięło udział około 20 tysięcy osób. Szli wszyscy, Kobiety, mężczyżni, młodzi i starzy, a w oczach ich można było wyczytać, że idą z wiarą w zwycięstwo sprawy ludowej, a z zaufaniem do swych przywódców.
Takich rzesz chłopskich Dubiecko dotąd nigdy nie widziało. Chłopi swą organizacją i wspaniałą postawą wykazali, że Dubieczczyzna stoi murem przy Stronnictwie Ludowym,  a ci którzy myśleli, że jest inaczej, przekonali się w dniu 23 maja b.r. że kłamstwem daleko nie zajadą. Okrzykiem na cześć Stronnictwa Ludowego i Prezesa Stronnictwa zakończono uroczystości. Grupkę osobników, którzy starali się przed wyruszeniem pochodu do kościoła wywołać zamieszanie  zlikwidowała szybko i sprawnie Straż Porządkowa.”
Pisownia zgodna z oryginałem.

Strajk Chłopski w Dubiecku w sierpniu 1937 r.

Na terenie obecnego powiatu przemyskiego strajk objął także teren gminy Dubiecko: „15 sierpnia 1937 r. na rynku w Dubiecku, w czasie obchodu święta Czynu Chłopskiego zorganizowanego przez Stronnictwo Ludowe, w który udział wzięło ok  tys. chłopów. Podjęto rezolucje i proklamowano czternastodniowy strajk chłopski, który rozpoczął się już nazajutrz. Ludowcy w Dubiecku domagali się, by praca na folwarkach została wstrzymana. Strajk ten polegał na zaprzestaniu wykonywania prac folwarcznych i wstrzymaniu dowozu żywności dla miasta dla zabezpieczenia jego przebiegu miał obowiązywać wszystkich chłopów, zarówno zorganizowanych w Stronnictwie, jak i niezorganizowanych. Prawie wszyscy chłopi niezorganizowani przyłączyli się do strajku, tylko nieliczne jednostki starły się wykorzystać sytuację, sprzedając żywność po cenach wyższych. Na wszystkich drogach prowadzących do miasta strajkujący wystawili posterunki, których zadanie była agitacja za wstrzymaniem dowożenia żywności do miasta oraz pouczanie opornych. Po dwóch dniach ludność dubiecka dotkliwie odczuła brak mięsa, jaj, masła i mleka, jednak do żadnych incydentów nie doszło. Dopiero cztery dni później szosą od strony Przemyśla, wieczorem nadjechał samochodami oddział szkoły policyjnej w hełmach, uzbrojony w broń maszynową. Przy rozpędzaniu posterunków wystawionych na skrzyżowaniu dróg w Nienadowej doszło do wypadków w wyniku których byli pobici i ranni z obu stron. Po kilku tygodniach kilkunastu działaczy z okolicy aresztowano i osadzono w więzieniu śledczym w Dubiecku. Rozprawy przeprowadzone w Sądzie Okręgowym w Przemyślu nie przyniosły wyroków skazujących, ponieważ strajk przeprowadzony był legalnie. Rok 1938 był w Stronnictwie rokiem przygotowań do nowych wystąpień, do których jednak nie doszło, gdyż naprężona sytuacja polityczna w Europie, zwiastująca zbliżającą się wojnę, skłaniała do skupienia się we wspólnych szeregach w obronie przed zagrażającym wrogiem”.  [„Dzieje Dubiecka” Krzysztof Chłapowski i Zofia Głębocka}

Mało wiemy o udziale lokalnych struktur i miejscowych działaczy. Jednym z organizatorów i uczestników strajku był  Ludwik Szybiak (s. Michała) z Drohobyczki. Za udział w strajku został dotkliwie pobity przez policję sanacyjną. Urodzony 13 stycznia 1907 r. W okresie międzywojennym aktywny działacz ZMWRP "Wici". Był słuchaczem Uniwersytetu Ludowego w Gaci. W 1934 r. członek SL i prezes koła w Drohobyczce. W okresie okupacji pełnił funkcję łącznika w BCh i przechowywał sztandar koła SL w Drohobyczce, który to w 1986 r. Przekazał do Muzeum Historii Ruchu Ludowego w Warszawie. [Przemyska Kronika Ruchu Ludowego]. Dubiecki strajk jak się wydaje proklamował Michał Głowacz z Żurawicy. Poniżej fragment wspomnień Joanny Godzień prawnuczki Michała Głowacza: „(…) Pradziadek należał do Polskiego Stronnictwa Ludowego „Piast”, którego był prezesem w strukturach powiatowych. Jemu też została powierzona organizacja ruchu chłopskiego na terenie powiatu przemyskiego, z czego wywiązał się wzorowo. Zorganizował partię chłopską: najpierw PSL „Piast”, a następnie Stronnictwo Ludowe. Przez okres lat dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku był prezesem zarządu powiatowego tej partii. W roku 1925 został członkiem rady naczelnej PSL ”Piast”. Brał udział w kongresie zjednoczeniowym stronnictw ludowych, które miało miejsce w roku 1931 w Warszawie. W latach 1935-1939 został wybrany na członka Rady Naczelnej Stronnictwa Ludowego. Piętnastego sierpnia 1937 roku został zorganizowany wielki wiec w Dubiecku na którym Pradziadek ogłosił strajk chłopski. Został za to aresztowany.
Od roku 1940, w czasie okupacji niemieckiej, dziadek organizował konspiracyjny Ruch Ludowy. Był przewodniczącym powiatowego kierownictwa tego ruchu. W 1941 roku gestapo aresztowało Pradziadka wraz z dziewięcioosobową grupą innych działaczy społecznych z Przemyśla (….)”.

Apel
Osoby które posiadają materiały dotyczące działalności Stronnictwa Ludowego w okresie międzywojennym: dokumenty, fotografie,  itp. Dysponujące wspomnieniami, rodzinnymi opowieściami, prosimy o kontakt z redakcją „Głosu znad Sanu”. Warto spuściznę ruchu ludowego ocalić od zapomnienia i przekazać potomnym. 

Więcej na:
Oraz na FB:
PSL Przemyskie,



Zredagowali Małgorzata i  Janusz Dachnowicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz